Śnieżnik w Sudetach. Co robić w Kotlinie Kłodzkiej i okolicy

Śnieżnik w Sudetach

Jeśli Lubisz eksplorować świat, cieszyć oko niesamowitymi miejscami, nie tylko poza granicami kraju – bo przecież Polska jest piękna – i… górskie wycieczki, to zapraszam na wpis poświęcony szczytowi Śnieżnik w Sudetach. Zabiorę Cię w góry, które są zupełnie inne od tych, o których Ci wcześniej opowiadałam. No, z jednym małym wyjątkiem. 🙂

Śnieżnik w Masywie Śnieżnika należy do Korony Gór Polski i liczy 1424 m n.p.m. Możliwe, że słyszałaś/eś kiedyś nazwę Śnieżnik Kłodzki albo Glatzer Schneeberg – to ciągle ten sam szczyt. Szlak, który my wybraliśmy, nie należy do trudnych i męczących. Naszą wyprawę określiłabym mianem długiej wycieczki, podczas której bez zadyszki naprawdę dużo rozmawialiśmy. Dlatego tym bardziej cieszę się z tego, że to właśnie tę trasę wybraliśmy.

Parking

Dróg dojścia na Śnieżnik w Sudetach jest naprawdę sporo. Ale ponieważ my wcześniej byliśmy w kopalni Uranu w Kletnie, która znajduje się dosłownie kilka km szlaku, zdecydowaliśmy się wyruszyć właśnie stąd. Samochód możesz zostawić na parkingu Jaskini Niedźwiedziej. Koszt całodniowego biletu parkingowego to 12 zł.

Raczej nie musisz martwić się o brak miejsc. Jest ich naprawdę sporo, a pan wydający bilety panuje nad ruchem i wskazuje, gdzie można zaparkować. Tutaj od razu przypomina mi się parking przy Turbaczu i to, co się tam dzieje. Czytałaś/eś? Zostawiam link.

Wybór szlaku

Z Kletna na szczyt Śnieżnika w Sudetach prowadzi początkowo żółty szlak. Jednak my, nie wiedzieć czemu (tzn. ja wiem – z niewyspania, bo wyjechaliśmy z Krakowa przed 6 rano i już mieliśmy zaliczoną kopalnię) wybraliśmy czarny szlak, który okazał się narciarską trasą. Zauważyłam to dopiero teraz, kiedy robiłam selekcję zdjęć! 😀

Trasa narciarska Śnieżnik w Sudetach

Tak więc nasza trasa do schroniska na Śnieżniku liczyła niecałe 6 km i już w ogóle nie dziwi mnie fakt, że była taka lekka i przyjemna. Co prawda trochę nam się dłużyła i dziwił nas fakt, że nie spotkaliśmy ani jednego turysty na szlaku, ale założyliśmy, że większość pewnie pojechała do Zakopanego. Śmiało mogę polecić ją osobom bez formy, które chcą raczej podziwiać piękno natury aniżeli mocno się zmęczyć. Tą drogą można się również wybrać z wózkiem dziecięcym.

Droga na szczyt

Zanim zaczniesz zdobywać szczyt, możesz zatrzymać się w schronisku PTTK. Znajduje się na Hali pod Śnieżnikiem i jest najstarszym schroniskiem w Polsce. Muszę Cię jednak przestrzec przed tym, że panują w nim tłumy i czekanie w kolejce może być dłuższe, niż się spodziewasz. My się poddaliśmy.

Śnieżnik w Sudetach szlaki

Na Śnieżnik w Sudetach prowadzi zielony szlak, a droga do pokonania to około 30 minut. Sudety nie należą do najbardziej stromych, więc ciężkich podejść się tutaj nie spodziewaliśmy. Droga gwarantuje wspaniałe widoki, przy dobrej pogodzie przepiękną panoramę. Mieliśmy szczęście, bo patrząc przed siebie chmury ułożyły się w taki sposób, jakby to one były szczytem.

Śnieżnik w Sudetach Wschodnich

Szczyt Śnieżnika w Sudetach Wschodnich to rozległe wypłaszczenie. Ma do zaoferowania m.in widok na Góry Złote, Góry Bialskie, pasma górskie należące do Sudetów Środkowych, a nawet na Karkonosze i Wysoki Jesionik, a także na pozostałe szczyty należące do Masywu Śnieżnika. Dawniej na Śnieżniku znajdowała się wieża widokowa, jednak teraz zostały tam tylko jej pozostałości.

Panorama ze Śnieżnika

Śnieżnik w Sudetach

Droga ze szczytu

Wybór drogi powrotnej był dla nas oczywisty – chcieliśmy zrobić pętlę i wybraliśmy szlak żółty.  Nie rozpisując się, uważam tę trasę za mniej atrakcyjną. Co prawda po drodze mijaliśmy kilka lokalnych perełek – źródło wody Marianna i Jaskinię Niedźwiedzią, podobno bardzo piękną. Jednak wędrówka trasą narciarską (jak to brzmi…) była dla nas ciekawsza pod każdym względem. Począwszy od ładniejszych widoków, przez sporą ilość strumyków i szumiącej wody, aż po największą wartość dodaną. Jaką? Odkryliśmy kolejny szlak bez tłumów.

PS. Na zimę polecam żółty szlak. 😀

 

4 myśli na temat “Śnieżnik w Sudetach. Co robić w Kotlinie Kłodzkiej i okolicy

  1. Dziękuję! Ja ze szczytu mam podobne odczucia. Temperatura zdecydowanie odbiegała od tej, choćby przy schronisku. 🙂 A byłaś na Śnieżce? Tam to dopiero się zmienia. 😀

    1. Dwa pełne razy i tam właśnie było przyjemnie. Nawet w warunkach zimowych. Śnieg i cieplutko. Może Śnieżka była dla mnie wyjątkowo łaskawa 🙂 Jak znajdę trochę czasu to opiszę, bo właśnie Śnieżkę mam następną w kolejce 🙂

  2. Śliczne zdjęcia 🙂 Ja ze Śnieżnika pamiętam totalne ochłodzenie na szczycie, w stosunku do warunków jakie jeszcze były dobre w okolicach schroniska. Na górze czuć było, że jest się „wystawionym” na działanie wiatru.

Leave a Reply