Podróże | Świat

Wakacje na Teneryfie: jak zwiedzać wyspę? Północna i północno-wschodnia część

Długo zastanawiałam się, w jaki sposób powinnam opisać nasze wakacje na Teneryfie, by przekazać Ci maksymalnie przydatne informacje. Wyspa jest bardzo różnorodna i jeśli tylko zdecydujesz się na wypożyczenie samochodu i jeżdżenie po niej gwarantuję Ci, że widoki zaskoczą Cię nie raz. Zapraszam na materiał o poszczególnych częściach wyspy.

Wyobraź sobie taką sytuację: mieszkasz na południu wyspy, a wokół Ciebie rozpościera się pustynny obraz spowity odcieniami szarości i pomarańczy. Roślinności tyle, co kot napłakał, no chyba, że na terenie hotelu. Postanawiasz zrobić sobie wycieczkę na północ wyspy i nagle widzisz mnóstwo zieleni i roślinności – zupełnie jakbyś teleportował/a się na inny kontynent. Taka właśnie jest Teneryfa: różnorodna do granic możliwości.

Północno-wschodnia część wyspy: góry Anaga

Jeśli planujesz spędzić wakacje na Teneryfie i chcesz zobaczyć jeden z najpiękniejszych i najbardziej dziewiczych zakątków wyspy, zdziwić się chłodnym powietrzem, ogromną wilgocią oraz poczuć na sobie krople deszczu, koniecznie wybierz się na wycieczkę w góry Anaga. To wulkaniczne szczyty pokryte zielenią, które zajmują niemal całą północną-wschodnią część wyspy.

Jadąc w to miejsce otoczysz się lasami wawrzynowymi, wąwozami i poczujesz zupełnie inny klimat niż w pozostałych częściach Teneryfy. Miejsce jest absolutnie wyjątkowe i co rusz kusiło nas, żeby się zatrzymać i zrobić kilka zdjęć. Droga prowadzi przez góry i jest bardzo wąska i jeszcze bardziej kręta. Warto więc wsadzić za kółko bardziej wprawionego kierowcę. Co jakiś czas występują punkty widokowe oznaczone wcześniej znakiem drogowym przedstawiającym aparat.

Taganana – również północno-wschodnia część wyspy

Taganana to malownicza wioska leżąca w górach Anaga, którą warto odwiedzić z co najmniej kilku powodów. Po pierwsze można tam doznać wrażenia, jakby zatrzymał się czas. Po drugie jest ciekawa pod względem historycznym – do 1968 roku można było się do niej dostać wyłącznie drogą morską lub szlakiem górskim. Ponadto strome klify, roślinność, lasy palmowe, laurowe i dziewiczość tego miejsca budują absolutnie wyjątkowy klimat. Jeśli będziesz spędzać wakacje na Teneryfie, to  zajrzyj tu koniecznie.

Loro Park na północy wyspy

Loro Park to miejsce, które budzi sporo kontrowersji, a opinie na jego temat są mocno podzielone. Pomijając fakt pokazów zwierząt, w tym parku przyrodniczym liczącym ok. 16 ha żyje ponad 350 gatunków papug (!) z różnych zakątków świata. Są tu także białe tygrysy, czarne łabędzie, mrówkojady, meduzy, koniki wodne czy największe na świecie pingwinarium.

Bilety do Loro Parku wszędzie kosztuję tyle samo, niezależnie, czy kupisz je przy kasie, online czy w biurze turystycznym. Polecam jednak wybrać opcję online, bo dzięki temu zaoszczędzisz cenny czas i ominiesz kolejki do kasy. Na tę atrakcję warto przeznaczyć cały dzień i być już na samym otwarciu, szczególnie jeśli zdecydujesz się zobaczyć pokaz delfinów, orek, fok czy papug (pokazy są w cenie wejściówki na teren parku). Czas pędzi tutaj naprawdę bardzo szybko.

Miejsce cieszy się ogromną popularnością i raczej bez względu na to, czy odwiedzasz je w pełnym sezonie czy nie, tłumy są zawsze i na to warto się nastawić.

Drago Milenario w Icod de los Vinos – północ wyspy

To właśnie w miejscowości Icod de los Vinos znajduje się znane smocze drzewo liczące ok. 800 lat. Jeśli miałabym Ci powiedzieć, czy warto przyjechać dla samego drzewa, to powiedziałabym, że nie. Oczywiście wygląda bardzo ciekawie, jednak spodziewałam się większego wow. Warto natomiast odwiedzić to miejsce ze względu na architekturę i klimat miasteczka.

Wskazówka: możesz kupić bilet wstępu do parku, w którym znajduje się Drago Milenario, ale drzewo zobaczysz również – i to w pełnej okazałości – za darmo, kiedy tylko udasz się na plac Andres de Lorenzo Caceres.

Wakacje na Teneryfie i Garachico – północna część wyspy

Garachico to miasteczko na północy wyspy, które stało się moim ulubionym miejscem na całej Teneryfie. Urzekły mnie nie tylko wąskie, klimatyczne uliczki, tętniące życiem kawiarenki czy przepysznie przyrządzona kawa, ale to właśnie tu przyszła refleksja, jak wielki trzeba mieć szacunek do przyrody i żywiołów. W 1706 roku Garachico zostało w znacznej część pochłonięte po wybuchu wulkanu, a mimo to uchodzi za jedno z najbardziej malowniczych miasteczek na wyspie.

Co zachwyca? Pomysłowość Kanaryjczyków. Wyobraź sobie,  że z czarnych języków zastygłego wulkanu na wybrzeżu utworzyli baseny z wodą z oceanu. Jeśli więc chcesz wejść do Atlantyku, a boisz się jego fal, te baseniki są świetną alternatywą. Są bezpieczne – bo zastygła lawa oddziela od otwartej wody – a wokół nich znajdują się niewielkie alejki i tarasy do opalania. Warto, warto, warto tam pojechać.

Zbyt dużo jak na jeden raz

Słuchaj, 14 dni na Teneryfie to zdecydowanie za dużo, żeby zmieścić wszystkie miejsca w jednym wpisie. Wyczekuj więc kolejnego, obiecuję, że pojawi się już niedługo!

Czy czytałaś/eś wpis o tym, jak zaplanować swoje wakacje?

Similar Posts