Gdzie warto spędzić długi weekend?

Długi weekend Szczawnica

Kiedy w nastąpiły w Polsce upały porównywalne do tych z ciepłych krajów, zaczęłam doceniać klimatyzację (od której zawsze dostaję kataru) i to, że mam pracę biurową. Z drugiej jednak strony tęsknota za urlopem zaczęła narastać niczym instynkt macierzyński u kobiet będących przed trzydziestką. I mimo to, że nasz wyczekiwany urlop już niedługo, długi weekend za pasem sprawił, że zachciało nam się już teraz gdzieś wyjechać.

Czy wyjeżdżanie na długi weekend w ogóle ma sens?

Nie planowaliśmy żadnych zagranic, bardziej coś w Polsce. Nasza burza mózgów nie trwała długo, szybko stwierdziliśmy, że jedziemy do naszej miejscówki number 1 – Szczawnicy. Nim zaczęliśmy szukać noclegu, przyszło mi na myśl wspomnienie majówki sprzed kilku lat. Człowiek wyjeżdża poza miasto, żeby sobie odpocząć, pochillować, uciec od zgiełku, a tam… jeszcze więcej ludzi. Tak, niestety dokładnie tak wyglądają nasze polskie długie weekendy.

Trzy Korony
Kojarzycie ten widok? Tak, to Trzy Korony od strony Słowacji
Splyw Dunajcem
Spływ Dunajcem – jedna z największych atrakcji podczas pobytu w tych stronach. My jednak wolimy bardziej aktywną formę spedzania czasu, więc wybraliśmy jazdę na rowerze

Dlatego postanowiliśmy wyjechać na długi weekend tydzień wcześniej. Co prawda nie na cztery, a na dwa dni. Wspaniała kobieta o imieniu Ewa akurat miała w swoim pensjonacie wolny pokój, fala klientów miała nadejść pięć dni później. Nasz pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Bardzo chciałam, żeby Tomek przejechał się trasą wzdłuż Dunajca, do Czerwonego Klasztoru. Jechało się fantastycznie! Turystów było bardzo niewielu, a i z rowerami nie było żadnego problemu.

Dziś, kiedy długi weekend trwa, nie zauważam absolutnie żadnych minusów naszej decyzji. No, może jeden. Szczawnica była tak bardzo pozbawiona przyjezdnych, że o 21 wszystkie restauracje były już pozamykane i na kolacje jedliśmy hot-dogi z Żabki… Ale nic to. Dziś Kraków świeci pustkami, nawet Kobierzyńska nie jest zakorkowana 🙂

Piwo regionalne - długi weekend
Schronisko Orlica – to tutaj można spróbować regionalnego, pienińskiego piwa. To zdecydowanie nasze ulubione miejsce w całej Szczawnicy, głównie ze względu na klimat i piękne widoki

Gdzie warto wyjechać?

Zatem gdzie warto wyjechać? Moim zdaniem – pozostać w swoim mieście i korzystać z atrakcji, jakie nam daje. My wybraliśmy się na wycieczkę rowerową do Tyńca, kolejna dobra decyzja. Zazwyczaj na bulwarach trzeba mocno uważać na to, żeby w kogoś nie wjechać. Dzisiejsza jazda – jakby luksusowa. A jutro? Jutro pójdę do pracy 🙂 Za to w sobotę Wianki! Dużo atrakcji, dużo koncertów, dobrego jedzenia i solidna dawka materiału na smog – będą fajerwerki.

Długi weekend w Szczawnicy
Byłam w Szczawnicy tyle razy, ale nigdy nie zdawałam sobie sprawy z tego, że najwyższy Szczyt w Pieninach to Wysoka, a droga na niego prowadzi przez Wąwóz Homole

Pieniny

Nawyzszy szczyt Pienin

Natura

Jedna myśl na temat “Gdzie warto spędzić długi weekend?

Leave a Reply