Czy warto jeździć w delegacje

harmonia.jpg

Delegacje w mojej pracy wyglądają tak, że nie wychylam nosa poza granice naszego kraju. Dużo czasu spędzam w aucie i poznaję drogi szybkiego ruchu. Dlatego, w moim odczuciu, podróże służbowe są – powiedziałabym – mało opłacalne i przede wszystkim mało atrakcyjne.

Ale oczywiście firmy są różne i można zwiedzić kawał świata, poznać inne kultury miejsca itp. Na facebooku co chwilę widzę jakieś relacje z samolotów – dla ilości like’ów więc warto jeździć, hehe!

A tak na serio. Uważam, że na pewno warto WYPRAWIAĆ w podróże służbowe. Co prawda naprasuję się niemało koszul, ale później jestem mega szczęśliwa – przez te kilka dni w domu mam totalny porządek! Żeby nie było, tęsknie za Tomkiem 🙂

Jak tylko go wyprawię i wsadzę do taksówki, biorę się za sprzątanie. Wiecie, im wcześniej to zrobię, tym dłużej będę żyła w idealnej czystości. Nie wiem, jak to się dzieje, ale jak jestem sama w mieszkaniu, naprawdę się nie brudzi. Natomiast, kiedy Tomek wraca,  w zasadzie nie przekroczy nawet porządnie progu i już – robi się bałagan! Tu walizka, tam kosmetyki, brudne ciuchy, kurz. Irracjonalne, prawda? Ale konsultowałam tę sprawę z innymi dziewczynami – mają podobnie! U jednej nawet duże, łazienkowe lustro zachlapane było od samej góry. Nie pytajcie, jak to się stało.

Myślę, że to czołowy plus wyjazdów naszych drugich połówek w delegacje, ale jest coś jeszcze. Mamy czas dla siebie. Można na pełnym luzie zrobić sobie domowe spa, nadrobić książkowe zaległości, umówić się na jakąś nockę, wino i chipsy z przyjaciółką… Wiadomo, wolałabym, żeby było ich mniej albo wcale, ale trzeba szukać pozytywów. No i przecież ta druga strona – podróżująca – zwiedzi świat, pozna nowych ludzi, zrobi się taka światowa. Tylko proszę, bez tych wszystkich relacji w social mediach 🙂

Leave a Reply