Podejście nr 2

podejscie nr 2
Koper, Słowenia

„To miały być nasze pierwsze wspólne wakacje. Po dwóch miesiącach znajomości postanowiliśmy, ze  spędzimy je w Norwegii. Po trzech stwierdziliśmy, ze pomysł dość szalony ze względu na odległość i finanse, więc wybraliśmy,  równie odważnie, Słowenię. Dlaczego? pomyślałam sobie: Słowenia ma góry i morze. Jeśli zwiedzimy ja wzdłuż  i wszerz, każdy znajdzie cos dla siebie, wiec jest szansa na wczasy idealne. im bardziej zagłębialiśmy sie w temat, tym bardziej ten kraj stawał sie dla nas miejscem, które chcemy zobaczyć. Tak tez sie stało. Byliśmy w Alpach i nad Adriatykiem, a czas spędzony tam, jednogłośnie stwierdzamy, był fantastyczny.  A Norwegię i tak kiedyś odwiedzimy”.

Powyższe słowa napisałam początkiem sierpnia zeszłego roku. Mieliśmy z Tomkiem super pomysł – będziemy podróżować i pisać o tym bloga! Lubimy razem zwiedzać świat, ja uwielbiam pisać. Dlaczego nie spróbować?

Ano rzeczywistość bardzo szybko pokrzyżowała nasze plany. Ja, pracując w jednym z największych banków, wracałam do domu – dosłownie mówiąc – styrana. Tomek nie lepiej. Analityk, który bezwarunkowo początkiem każdego miesiąca robił dniówki za dwóch. Dziś oboje jesteśmy w zupełnie innym miejscu – mentalnym oczywiście. Dlatego postanowiłam znów otworzyć worda i dać sobie drugą szansę w świecie blogerskim.  Mocno wierzę w to, że moja motywacja jest ogromna i nie zgaśnie, zanim postanowię opublikować wpis 🙂

 

Reklamy

Dodaj komentarz