Niedziele bez handlu
Dawno temu, jeszcze na studiach, miałam przygodę z pracą w centrum handlowym. Wiadomo, że była to praca z kategorii mniejsze zło, bo nie kolidowała z zajęciami na uczelni, a i można było zasmakować życia studenckiego.

Dawno temu, jeszcze na studiach, miałam przygodę z pracą w centrum handlowym. Wiadomo, że była to praca z kategorii mniejsze zło, bo nie kolidowała z zajęciami na uczelni, a i można było zasmakować życia studenckiego.